W życiu jest ważne, żeby swoje zżycie zawodowe łączyć z pasją… uczę o tym, pomagam innym to zrealizować, bo sam to robię na co dzień. Ale od ponad 40 lat drzemie we mnie jeszcze jedna pasja, której poświęcałem dużo swojego wolnego czasu. Tenis stołowy, ziemny, squash, rakietki na plaży, później dołączył padel… zawsze grałem w coś do czego trzeba było rakiety…
Aż w końcu przyszedł dzień kiedy powiedziałem: Hej! Czemu nie uczyć ludzi jak rozwijać swoją pasje i jednocześnie żyć fit, w ciągłym ruchu i z jeszcze większym uśmiechem na twarzy i w sercu, bo każda godzina spędzona na kortach to dla mnie wielka frajda!
I tak w skrócie zostałem Trenerem Padla… a plan na najbliższe lata to zrobić kurs trenerski Tenisa Ziemnego…
Korty to też świetne miejsce na terapię życiową, duchową lub na rozpoczęcie zmian w życiu…
To co zagramy ???
mr P






